Stare sposoby na trądzik pospolity
Medycyna a praktyki ludowe
Mimo, iż jest chorobą znaną od lat lub właściwie należałoby powiedzieć – od niepamiętnych wieków – trądzik pospolity wciąż stanowi poważne wyzwanie nie tylko dla osoby nim dotkniętej, ale także dla lekarza dermatologa. Już od dłuższego czasu trądzik pospolity jest leczony i co ważniejsze jest uleczalny. Nie zawsze tak było. Kiedyś po prostu nakazywano go przeczekać i ewentualnie pielęgnować ciało, by nie dopuścić do nasilenia się choroby.
Dużo bardziej kreatywna była wówczas medycyna ludowa. Stare zielarki a po nich wiele innych osób, zwłaszcza po wsiach, znało i stosowało przeróżne sposoby na trądzik pospolity. Ich skuteczność była różna. Czasem pomagały, a bywało i tak, że jeszcze bardziej szkodziły. Przyda nam się taka krótka wycieczka etnograficzna, by lepiej zrozumieć jak leczy się dziś trądzik pospolity i uniknąć dość częstego przeciwstawiania naturalnych metod medycynie. Dzieje się tak ostatnio dość często i dokonuje pod sztandarami powrotu do natury.
Wycieczka etnograficzna
Nasza wycieczka etnograficzna nie musi wcale wymagać podróży w mało znane miejsca. Nie musimy daleko wędrować i odnajmować po wsiach skamielin kulturowych, by odkryć, jak kilkadziesiąt lat temu zwalczano trądzik pospolity. Wspomniany już powrót do natury powoduje, że wygrzebuje się stare przepisy niemal z pod ziemi. Dziś w pierwszym lepszym domu można zapoznać się z tym, co kiedyś stosowały nasze babcie i prababcie.
Jeśli ktoś ma już kilka miesięcy trądzik pospolity, to można mieć niemal pewność, że poznał przynajmniej kilka takich naturalnych metod. Zapytany chętnie nam o tym opowie, co więcej będzie zwykle przeświadczony, że są one skuteczniejsze od tego co może zaoferować mu apteka i lekarz. Wszystko byłoby dobrze, gdy tym przekonaniom nie przeczył jeden fakt. Zwykle trądzik pospolity jak był, tak i jest nadal!
Proszę mi wybaczyć też złośliwą i co od razu przyznaję – niesprawiedliwą – uwagę. Już z samej swej natury generalizacje zazwyczaj bywają niesprawiedliwe. Nie możemy też wszystkich naturalnych sposobów na usuwanie trądziku pospolitego wrzucać do jednego worka. Są pośród nich lepsze, jak i gorsze.
Skoro o naturze mowa, to na pierwszym miejscu pojawiają się zioła. Od wieków leczy się nimi większość chorób, w tym także trądzik pospolity. Obok ziół wykorzystuje się także korę niektórych drzew, ale po kolei. Z ziół można robić specjalne parówki kilka dni w tygodni. W zasadzie jest to metoda nieszkodliwa dla zdrowia i na pewno poprawi jakość cery. Jakich ziół można do tego celu użyć? Na pewno nie wszystkich. Parówki dobrze jest robić z rumianku lub szałwii. Nadają się na nią również kwiaty lipy. W samym zabiegu nie ma nic trudnego. Wystarczy nachylić głowę nad parą i wytrzymać tak kilka do kilkunastu minut. Dobrze jest nakryć głowę ręcznikiem.
Całkiem nieźle sprawdzają się także kąpiele w wywarach ziołowych. Raczej nie można liczyć, że trądzik pospolity po nich całkowicie zniknie, ale na pewno mogą nieco pomóc. Oprócz ziół można do tego celu wykorzystać sproszkowaną korę lipy lub brzozy. Już w średniowieczu lub nawet wcześniej używano kory tych drzew, jako środków przeciwzapalnych. Stanowiły one odpowiednik współczesnych antybiotyków i aspiryny.
W celu złagodzenia stanów zapalnych wywoływanych przez trądzik pospolity można zrobić kompresy ziołowe. Warto w tym celu sięgnąć po siemię lniane. Zalewa się je wrzątkiem i po wychłodzeniu nakłada na wybrane części ciała. Podobnie wygląda przygotowanie toniku, choć w tym wypadku lepszy będzie rumianek. To kilka sposobów, które udało mi się zebrać i przypomnieć. Są one całkowicie bezpieczne i można bez obaw stosować je w sytuacji, gdy leczy się trądzik pospolity.
W takim naturalnym podejściu nie byłoby nic złego, gdyby nie fakt, że czasami nadmiernie przeciwstawia się je medycynie. Jeśli choroba się nasila, trzeba leczyć trądzik pospolity pod kierunkiem lekarza. Wprawdzie niektóre metody leczenia mogą wywoływać skutki uboczne, ale nieleczony właściwie trądzik może przynieść jeszcze więcej szkód. Pamiętajmy też, że nawet zioła używane nieumiejętnie lub w nadmiarze mogą szkodzić!
Jest jeszcze jednak metoda, którą właściwie trudno nazwać naturalną, ale też można się z nią spotkać. Do niedawna było to niestety najczęściej stosowany domowy sposób na trądzik pospolity. Chodzi mianowicie o smarowanie spirytusem w celu zasuszenie wykwitów trądzikowych. Mniemano, że przetłuszczoną skórę trzeba wysuszyć, a niewątpliwie spirytus działał także bakteriobójczo. W rezultacie za chwilową ulgę płaciło się dość wysoką cenę w postaci zniszczenia skóry i nieprzyjemnych blizn oraz przebarwień. O ile opisane powyżej sposoby na trądzik pospolity mogę śmiało polecić, o tyle przed smarowaniem spirytusem zdecydowanie przestrzegam. Nie każda metoda mająca długą historię i tradycję sięgającą korzeniami medycyny ludowej, jest właściwa i wyjdzie nam na zdrowie.
4,85_S
Podobne artykuły: